niedziela, 7 maja 2017

Fotograficzna Mapa Warmii



Piotr Wyrzykowski, inicjator i współtwórca Fotograficznej Mapy Warmii, w wywiadzie udzielonym w króciutkim programie telewizyjnym studia KOPERNIK.tv powiedział, że powodem utworzenia tej e-mapy była likwidacja PANORAMIO - międzynarodowej e-strony dla  fotografów amatorów, która przez 10 lat jednoczyła ludzi z różnych zakątków świata, sprzyjając zawieraniu przyjaźni i przyczyniając się do wielu lokalnych inicjatyw. Do tej pory na mapach w Google Earth są prezentowane zdjęcia przeróżnych miejsc na Ziemi z zaznaczonymi współrzędnymi geograficznymi.


Po zamknięciu portalu PANORAMIO pod koniec 2016 roku Piotr stworzył swoją mapę i zaczął kontaktować się byłymi panoramistami. Kto kogo namierzył wcześniej: on mnie czy odwrotnie, to bez znaczenia. Zanim do tego doszło, przeczuwając że PANORAMIO straci swój charakter po pierwszej próbie zamknięcia strony (co spotkało się z emocjonalnym sprzeciwem użytkowników), postanowiłem uruchomić swoje blogi. Najpierw na stronie społeczności czytelników National Geographic Polska (tam się działo). Niestety po kilku miesiącach, gdy redakcja zmieniła politykę wobec swoich wiernych fanów, zamieszczających na portalu społecznościowym często ciekawsze zdjęcia i publikacje niż sama redakcja, a redaktor artystyczny – nie zgadzając się z wdrażaną przez wydawcę „dobrą zmianą” – zrezygnował ze współpracy, przeniosłem swoją aktywność do ogólnie dostępnej blogosfery. Już po kilku miesiącach okazało się, że moje zdjęcia i teksty zainteresowały sporo osób.

Galeria Oranżeria

Fotograficzna Mapa Warmii rozkręca się z każdym miesiącem. Piotr wkłada w stronę mnóstwo wysiłku, czego wyrazem chociażby foto-relacje na FB z wypraw rowerowych po Warmii. Kiedy więc zaproponował mi współuczestnictwo w wystawie w Galerii Oranżeria w LidzbarkuWarmińskim, nie miałem wątpliwości: - Trzeba zaistnieć.












Galeria Oranżeria



Raz z powodu towarzystwa, do którego mnie zaproszono. Między innymi:
- Ewy Rubczewskiej z inspirującymi foto-artystycznymi dokonaniami;
- Piotra Wyrzykowskiego; komentować nie trzeba;
- Jolanty Kolinko i Jerzego Safijańskiego, których nastrojowe fotki uwielbiam…
Wszystkich nie wymienię... Są obecni w materiałach towarzyszących wydarzeniu.











Dwa z powodu miejsca – odrestaurowanego z pietyzmem budynku biskupiej oranżerii na wzgórzu nad zakolem Łyny, naprzeciwko kolegiaty świętych Piotra i Pawła...

































To chyba najlepsza oprawa dla prezentowanych zdjęć krajobrazu współczesnej Warmii. Przestronne wnętrza, odrestaurowane fragmenty fresków na ścianach i suficie… Panorama historycznej części Lidzbarka z biskupim zamkiem w tle u zbiegu Łyny i Symsarny – rzek, które wpięto w system obronny średniowiecznych umocnień… Niebanalna historia miejsca, świadka walk pruskich powstańców z Krzyżakami i polsko-krzyżackich starć poprzedzających królewskie panowanie nad Warmią… Tutaj pod murami Lidzbarka Napoleon Bonaparte stoczył największą w kampanii 1807 roku acz nierozstrzygniętą bitwę ze sprzymierzonymi wojskami rosyjskimi i pruskimi. Jej zwieńczeniem była klęska Rosjan i Prusaków pod Frydlandem i pokój w Tylży…






W podziemiach zamku



Starówka Lidzbarka Warmińskiego doznała największych strat po 1945 roku, kiedy to rozebrano większość zabytkowych kamieniczek, a w 1958 roku zaniechano odtworzenia historycznej substancji miejskiej. Na miejscu zdewastowanych pozostałości zbudowano pozbawione wyrazu blokowiska tak charakterystyczne dla lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. O świetności Lidzbarka zaświadcza dzisiaj historycznie ukształtowany układ zabudowy, otaczający krajobraz, ocalałe z wojennej zawieruchy zabytki: zamek biskupi z przyległościami, kolegiata Piotra i Pawła czy odrestaurowana oranżeria, klimatem kojarząca się z oranżerią przy pałacu Poniatowskich w Jabłonnie nad Wisłą, albo w warszawskich Łazienkach (jej ostateczny kształt był zasługą ostatniego polskiego biskupa Warmii, Ignacego Krasickiego, przyjaciela króla Stanisława Poniatowskiego)…






W takim entourage’u foto-wystawa krajobrazów Warmii robi wrażenie. Odwiedźcie ją. Spójrzcie na Warmię oczami miłośników tego regionu. Po wystawie popatrzcie inaczej na sam Lidzbark spod murów oranżerii i zanurzcie się w jego historyczną substancję ocaloną od zapomnienia… Zmęczywszy się odpocznijcie w Starówce przy Ratuszu, naprzeciwko zamku, (świetne espresso i lody), zjedzcie tam, albo obok w Warmiance przy starym młynie nad Łyną, regionalne dzyndzałki (pierogi z kulinarnego dziedzictwa Warmii)…

5 komentarzy:

  1. Dziękuję, Piotrze, za miłe słowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Się cieszę, że się cieszysz, Ewo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piotrze, ja również bardzo dziękuję za miły komentarz względem mojej osoby i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, ja również bardzo dziękuję za miły komentarz względem mojej osoby i serdecznie pozdrawiam :) Jolanta Kolinko

      Usuń
  4. Jolu. Napisałem tylko skromną prawdę :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń